Jak wybierać właściwe produkty do zabezpieczania naszych danych?

ZaDBany kacik

Wybór rozwiązań informatycznych odpowiadających naszym
potrzebom spędza często sen z powiek wielu decydentom, dyrektorom departamentów
informatyki, kierownikom projektów itp. Metody wyboru są różne, najczęściej
uzależnione od rodzaju poszukiwanego rozwiązania, ale też często od korporacyjnych standardów
lub wymagań ustawowych.

W praktyce trzeba czasem niektóre procedury wyboru dynamicznie
zmieniać (inaczej mówiąc naginać), aby wybrać rzeczywiście najodpowiedniejsze
rozwiązanie. Niestety zdarza się też wielokrotnie, że na nasz wybór mają zbyt duży
wpływ czynniki marketingowe, które niekoniecznie mają swoje odzwierciedlenie w
rzeczywistości, a wybrane rozwiązanie nie spełnia naszych docelowych oczekiwań.
Oznacza to, że prędzej czy później przedsiębiorstwo lub instytucja poniesie dodatkowe
koszty związane z dostosowywaniem, rozwijaniem lub wymianą nabytych produktów. Aby tego
uniknąć warto się zawsze zastanowić, jakie są najważniejsze czynniki, które powinny
zadecydować o wyborze odpowiedniego rozwiązania w konkretnym, specyficznym przypadku. Na
pewno należy się też nad tym poważnie zastanowić wybierając produkty, które będą
zabezpieczały nasze dane, takie jak systemy centralnego wykonywania kopii zapasowych,
archiwizacji, wysokiej dostępności. Poniżej kilka podstawowych kroków, które
powinniśmy wykonać, aby mieć pewność, że dołożyliśmy starań, aby wybrać
najodpowiedniejsze produkty.

Wybór technologii

Oczywiście podstawową sprawą jest określenie własnych potrzeb i
możliwości. To drugie oznacza oczywiście przede wszystkim nasze możliwości finansowe
w kontekście kosztów, które ponosimy lub możemy ponieść nie inwestując w nowe
rozwiązanie, czy też zysków, które mogą być efektem tej inwestycji. Powraca tu jak
bumerang szeroko poruszany temat kosztów przestoju firmy lub wartości jej danych, które
należałaby oszacować w każdym większym przedsiębiorstwie czy instytucji. Na temat
analizy potrzeb napisano już bardzo wiele i chyba nie ma więc sensu rozwijać tego
tematu. Warto natomiast podkreślić, że musimy przewidywać, jak nasze potrzeby będą
ewoluowały w przyszłości, w jakim kierunku pójdzie rozwój naszych systemów
informatycznych, jaka będzie skala tego rozwoju. Należy też bardzo dokładnie
zdefiniować, co jest dla nas najważniejsze, np. backup serwerów poczty elektronicznej,
systemu SAP R/3, czy też hurtowni danych. Na bazie tych informacji będziemy w stanie
określić nasze wymagania dotyczące np. okna czasowego backupu, właściwości i rodzaju
nośnika kopii zapasowych, czy wręcz architektury poszukiwanego rozwiązania.

W dalszej kolejności należy dokładnie porównać dostępne
technologie. Nie można się przy tym kierować stereotypowymi opiniami (często
lokalnymi), które mówią np., że do takich zadań nadaje się tylko taśma, a do takich
tylko dysk magnetooptyczny, a jedyne znane oprogramowanie do backupu oferuje firma X i
jest ono dobre w każdej sytuacji i w każdym środowisku. Nie ma rozwiązań idealnych i
jedynych! Często okazuje się, że rozwój jakiejś technologii poszedł tak do przodu,
że zakres jej zastosowań stał się dużo większy niż dotychczas (coraz większe
pojemności, coraz szybszy transfer, coraz krótsze czasy dostępu), a w innym przypadku
technologia nie wyszła poza zakres obsługi tylko określonych środowisk i mimo, że
spisuje się w nich rewelacyjnie, kompletnie nie sprawdza się w innych zadaniach. Co
więcej, należy niestety zawsze próbować dowiedzieć się czegoś więcej, niż możemy
to znaleźć w specyfikacjach technicznych produktów. Często okazuje się, że po
zbudowaniu z kilku produktów całego systemu, żaden z parametrów wydajnościowych nie
osiąga wartości podanej w specyfikacji i nie jest to wina urządzenia. Problem leży np.
w tym, że serwery NT okazują się być bardziej zaborcze niż kluczowe dla firmy maszyny
UNIXowe i zabierają dla siebie większą część wspólnego pasma Fibre Channel. Zamiast
spodziewanego wzrostu wydajności kluczowych systemów, mamy jej stagnację lub nawet
spadek. A można było to przewidzieć i skonfigurować system inaczej, użyć innych
urządzeń i odpowiedniego oprogramowania.

Najtrudniejszym punktem wyboru technologii jest odrzucenie rozwiązań,
której nie mają przed sobą przyszłości. Nawet taka firma jak Gartner Group
przewidywała kiedyś, że najpopularniejszym systemem operacyjnym na rynku będzie OS/2.
Jaki jest tego rezultat wiemy i możemy tylko współczuć tym, którzy zainwestowali w
tę technologię na większą skalę. Błędne decyzje w tym zakresie mogą niestety
skutkować kompletnym brakiem wsparcia technicznego, problemami z rozbudową systemu,
uzupełnianiem go o produkty firm trzecich etc. Mimo że jest to trudne, warto się jednak
pokusić o odrzucenie i nie rozpatrywanie rozwiązań, których szanse na utrzymanie się
na rynku są raczej niewielkie.

Wybór firmy i produktu

Po pierwsze należy sprawdzić wiarygodność firmy i jej oferty. Na
dzień dzisiejszy jeszcze stosunkowo niewielu reprezentantów branży „storage” ma
jakąś ugruntowaną pozycję w Polsce. W związku z tym powinniśmy sprawdzić, czy dany
producent ma silną, udokumentowaną np. odpowiednimi niezależnymi raportami pozycję na
rynku w zakresie swojej oferty. Przy czym zdecydowanie warto pokusić się o sprawdzenie,
czy jest to tylko odzwierciedlenie pozycji firmy na rynku amerykańskim, czy również w
Europie dysponuje ona odpowiednim udziałem w rynku. Cały czas zdarzają się jeszcze
przypadki firm, które nieźle wypadają w ogólnoświatowych raportach, natomiast w
Europie ich cały support techniczny to dwie osoby. Nie od dziś wiadomo również, że
jedną z najlepszych metod oceny konkretnego produktu jest sprawdzenie jego referencji.
Jeśli nawet nie ma ich jeszcze
w Polsce, to na pewno warto porozmawiać z użytkownikami danego systemu z Europy
Zachodniej, szczególnie jeśli należą oni do tej samej co my korporacji. Możemy wtedy
usłyszeć kilka słów prawdy na temat atrakcyjności oferowanego nam rozwiązania, a
być może przy okazji dowiedzieć się też czegoś o produktach i firmach
konkurencyjnych. Jeśli aktualna pozycja producenta na rynku satysfakcjonuje nas,
sprawdźmy i oceńmy jego wizję przyszłości, a będziemy wiedzieli, czy za rok, może
dwa lata będziemy zmuszeni do porzucenia wybranego systemu i jego wymiany na inny, czy
też nie. Bardzo docenia ten fakt m.in. Gartner Group w każdym swoim raporcie oceniając
tzw. kompletność wizji i np. przyznając najwyższe noty firmom, które oferują nie
tylko oprogramowanie do backupu i zarządzania hierarchicznym składowaniem danych (data
management) ale również systemy plików, zarządzanie wolumenami, replikację, systemy
wysokiej dostępności (storage infrastructure) oraz zarządzanie w ramach sieci
komputerowej zasobami pamięci masowych (enterprise storage resource management).
Producent, który jest w stanie zaoferować w tym zakresie kompletną ofertę lub
przynajmniej przedstawić wiarygodną wizję jej tworzenia i rozwoju, będzie w
przyszłości w lepszej sytuacji, niż ci, którzy borykają się jeszcze z problemami w
funkcjonowaniu podstawowych produktów do backupowania.

Kwestia sprawdzania wiarygodności oferenta nie wymaga chyba
szczegółowego opisu. Musi to być stabilna firma, która przede wszystkim zapewni
odpowiednie wsparcie techniczne. Podkreślić warto chyba jedynie dokładne zbadanie
zakresu usług serwisowych (w tym gwarancyjnych). Wbrew pozorom niewielu oferentów może
zapewnić odpowiednie czasy naprawy, gwarantując raczej czas reakcji i składając ustne
obietnice. W praktyce okazuje się, że wyobrażenia sprzedawcy i klienta dotyczące np.
sprzętu zastępczego są bardzo rozbieżne.

Jeśli sprawdziliśmy już dokładanie firmy – producenta i oferenta
– przechodzimy do oceny produktów. Absolutnie podstawowym kryterium jest wsparcie dla
różnych systemów operacyjnych, baz danych, aplikacji i różnych rozwiązań
sprzętowych. Należy dobrać rozwiązanie, które będzie wspierało jak największą
liczbę używanych przez nas systemów (często też używanego przez nas sprzętu).
Szczególnie systemów, które okres burzliwego wzrostu i rozwoju mają już za sobą (np.
OpenVMS), co oznacza, że mało kto będzie się interesował wprowadzeniem na rynek
produktu je wspierającego. W grę wchodzą więc tylko firmy oferujące już takie
wsparcie. Teoretycznie jest to wszystko oczywiste, praktyka pokazuje jednak, że np.
twórcy oprogramowania do backupu opisują możliwości swoich produktów w tym zakresie w
sposób bardzo zawoalowany używając bardzo marketingowych określeń. Na pierwszy rzut
oka każdy produkt wspiera praktycznie wszystko, jednak kiedy chcemy się temu przyjrzeć
bliżej, możemy mieć trudności z dotarciem do odpowiednich informacji! Jeśli je już
jednak zdobędziemy, okazuj się, że szeroko opisywane, znakomite wsparcie dla baz danych
Oracle’a oznacza tylko wsparcie dla wersji 7.x i na przykład tylko na platformie
Windows NT lub tylko na HP-UXie! A to z kolei może zupełnie nie odpowiadać naszym
oczekiwaniom. Nie sprawdzając takich informacji narażamy się na dużą stratę czasu
poświęconą na rozmowy z oferentem i rozpatrywanie nieodpowiednich produktów. Warto
dodać, że nawet jeśli interesujące nas konfiguracje występują w ofercie konkretnego
producenta, mogą to być produkty nowe i bardzo „niedojrzałe”, co z reguły kończy
się dużymi problemami w procesie implementacji rozwiązania, która niekoniecznie musi
się zakończyć oczekiwanym przez nas rezultatem i jeszcze większymi problemami jeśli
coś przestanie poprawnie funkcjonować już w trakcie użytkowania systemu. Może to np.
oznaczać kilkutygodniową przerwę w jego działaniu, podczas której jakieś europejskie
lub ogólnoświatowe centrum wsparcia technicznego będzie próbowało (zapewne z
pozytywnym skutkiem) rozwiązać problem. Dlatego lepiej trzy razy się zastanowić zanim
wybierzemy do zabezpieczania naszych danych zgromadzonych w środowisku w znacznym stopniu
UNIXowym, system który jest uważany za najlepszy w środowiskach Novella lub Windows NT,
a od pewnego czasu udostępnia również obsługę serwerów UNIX.

Inne elementy produktów, na które należy zwrócić uwagę, to przede
wszystkim ich skalowalność i zarządzalność. Są to cechy bardzo ściśle powiązane z
architekturą systemu,
a o niej z kolei możemy mówić w przypadku zaledwie kilku produktów. Pozostali
producenci z reguły dużo mówią o architekturze, ale ich rozwiązania sprowadzają się
z reguły do najprostszych konfiguracji z pojedynczym serwerem backupu i brakiem
możliwości centralnego zarządzania wieloma instalacjami. W sytuacji gwałtownego
wzrostu ilości gromadzonych danych i złożoności sieci komputerowych, wybór takiego
rozwiązania może być bardzo ryzykowny i zamiast spodziewanych oszczędności, może
spowodować wzrost nakładu pracy i wydatków na jego utrzymanie! Zdecydowanie warto więc
przyjrzeć się bliżej dostępnym rozwiązaniom, możliwości ich rozbudowy i centralnego
zarządzania zintegrowanego z systemami typu network management (Tivoli, Unicenter,
OpenView, BMC), szczególnie pod kątem przewidywanego rozwoju naszej sieci i systemów
informatycznych. Jeżeli nadal mamy do wyboru kilka produktów, należy porównać ich
specyficzne cechy funkcjonalne. W tym zakresie większość produktów do wykonywania
kopii zapasowych i innych z rodziny storage management wykazuje bardzo duże
podobieństwa. Diabeł tkwi jednak w szczegółach. Na tym etapie, mając już do wyboru
mniejszą liczbę produktów, możemy się dokładniej tym szczegółom przyjrzeć. Może
się okazać, że pewne specyficzne cechy danego produktu pozwalają np. na wykonywanie
bardzo szybkich backupów dużych baz danych Oracle’a lub na bardzo szybkie odtwarzanie
stanu takiej bazy danych sprzed np. 2 godzin. Z reguły są to jeszcze cały czas
rozwiązania oparte na specyficznych technologiach i nie występujące w identycznej
formie w ofertach różnych producentów.

Testy

Co nam pozostaje, jeśli nadal nie możemy się zdecydować?
Oczywiście testy oferowanych rozwiązań. Mogą one być dość czasochłonne i może
skomplikowane organizacyjnie, ale są jedyną, w pełni wiarygodną metodą oceny takich
cech jak funkcjonalność, wydajność i łatwość obsługi systemu. Przy okazji można
zweryfikować również zgodność funkcjonowania systemu z opisami zawartymi w broszurach
informacyjnych. Oczywiście najlepsze, najbardziej wiarygodne wyniki uzyskamy, jeśli
testowane środowisko będzie maksymalnie zbliżone do tego, w którym na co dzień
pracujemy. Nie zawsze jest to możliwe do zrealizowania, często jesteśmy ograniczeni
przez liczbę i rodzaj dostępnego w Polsce sprzętu, nie możemy też przeprowadzać
eksperymentów „na żywym organizmie”. Istnieją jednak firmy, które udostępniają
użytkownikom specjalne ogólnoeuropejskie centra testowe z dużą ilością sprzętu i
oprogramowania, na bazie którego można zbudować stosunkowo złożone systemy i dokonać
serii testów, które mogą nam pomóc w wyborze najlepszego rozwiązania. Co ważniejsze
możemy takie testy (wykorzystując konkurencyjne rozwiązania!) wykonać w jednej i tej
samej lokalizacji, na tej samej konfiguracji systemu, uzyskując bezpośrednie porównanie
badanych produktów. Po takim teście nie powinniśmy już mieć najmniejszych
wątpliwości, co do wyboru najlepszego dla naszego przedsiębiorstwa rozwiązania
zabezpieczającego dane i aplikacje o wartości krytycznej. Otwarte pozostają już tylko
kwestie oferty cenowej (i jej dopasowania do założonego budżetu) oraz wdrożenia
wybranego rozwiązania.

BiG Vent S.A.
StorageTek & VERITAS Authorized Distributor